Gdzieś, nie tak daleko stąd żyją ludzie, którzy w szczególne
dni wstają z łóżek z przekonaniem, że góry odeszły. Nie zniknęły, bo stoją
przecież nadal, bardziej lub mniej widoczne w wilgotnej mgle, a jednak i one chodzą swoimi drogami.
Swoja Droga pozostawała swoja własna, i wiodła tam gdzie kto chciał nią iść. Zapraszam!